środa, 14 grudnia 2011

Co jemy?

W dzisiejszym poście trochę mniej teorii - chciałabym zaprosić do obejrzenia filmu o substancji słodzącej zwanej aspartamem.
Temat odżywiania nie jest oczywiście ściśle związany z samą manipulacją. Zjawisko manipulacji ma za to ogromny wpływ na to, co spożywamy czy kupujemy najczęściej w hipermarketach/sklepach. Jak wielu z Was udało się nabrać na to, że produkty typu "light", "0%" są zdrowsze od tych, które spożywamy zwykle (pełnotłuste, słodzone cukrem)? Często nieświadomie po nie sięgamy nie czytając etykiety - reklama  na opakowaniu jest bowiem dla nas wystarczającym źródłem wiedzy.
Producenci w reklamach nie mówią wprost, że produkty takie (light) są zdecydowanie zdrowsze, jednak dzięki kilku słowom typu "brak dodatkowych substancji słodzących", "Brak dodatkowych substancji konserwujących" czy dzięki prezentowaniu w telewizji szczupłych modelek zachęcają nas do kupna produktu utwierdzając w przekonaniu, że produkt taki jest lepszy, bo odtłuszczony, niedosładzany, a co za tym idzie - zdrowszy.
A znacie może tą ciekawą frazę - "aromat identyczny z naturalnym"? Na pewno.
Warto zwrócić uwagę na to, że identyczny to nie znaczy naturalny. Takich kwiatków w reklamach jest więcej.. co na pewno zostanie przez nas rozwinięte w kolejnych postach.


Zapraszam więc dziś do małego odczarowania rzeczywistości produktów "light" czy "fit".


ASPARTAM CZ. 1/6

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz